Nasi patroni 

Każdy z nas na Chrzcie Św. otrzymał imię, które stało się częścią jego osoby. Jedni otrzymali je ze względów religijnych, wielu – z powodu na tradycję rodzinną, u drugich zadecydowały względy estetyczne (ładnie brzmi, pasuje do nazwiska, a u niektórych – narodowe, by uczcić bohatera, który je nosił). Łatwo zauważyć, szczególnie teraz, że przy nadawaniu imienia pewną rolę odgrywa moda, a pojawia się ona m.in. pod wpływem wydarzeń dziejowych czy medialnych.

Kościół uczy, że daje się imię ze względu na świętego patrona (łac. patronus – obrońca, opiekun). W ten sposób przypomina prawdę, wyznawaną w Credo, że jesteśmy rodziną dzieci Bożych, do której należą: pielgrzymujący na ziemi, dusze czyśćcowe i sprawiedliwi w Niebie, czyli święci. W KKK czytamy: „Ponieważ mieszkańcy nieba, będąc głębiej zjednoczeni z Chrystusem, jeszcze mocniej utwierdzają cały Kościół w świętości. Nieustannie wstawiają się za nami u Ojca. Ich przeto troska braterska wspomaga wydatnie słabość naszą” (KKK 956). „Kontemplują oni Boga, wychwalają Go i nieustannie opiekują się tymi, których pozostawili na ziemi” (KKK 2683). Święci patroni tworzą pomost między niebem a ziemią. Oni znają sens i drogę, która prowadzi do życia wiecznego. Oni wiedzą, jak dobrze żyć. Teraz zapraszają nas, pielgrzymujących, do tego, by całym sercem pragnąć przyjaźni z Bogiem. Oni też znają niebezpieczeństwa i zasadzki Złego, grożące naszym duszom. Trzeba jednak pamiętać, że ich pomoc jest mocno uwarunkowana naszą wiarą i dobrą wolą w podążaniu za nimi i w ufności w moc ich wstawiennictwa. Gdy z wiarą zwrócimy się do nich, wtedy wspomagają nas w potrzebie, ponieważ wspólnota z nimi jest miłością w czynie. Świętych Obcowanie, tajemnicza moc miłości, jest rzeczywistością. Możemy z niej czerpać – na miarę określoną przez naszą wiarę i wolę. Od każdego z nas zależy, by ten piękny dogmat, arcydzieło mądrości i potęgi Boga, był rzeczywiście przeżywany w swym prawdziwym pięknie. Świętych Obcowanie to wielkie dobro, szczególnie dla nas, przeżywających trudności, lęki, cierpienia, pokusy.

 

            Już pierwsi chrześcijanie mieli świadomość tej jednej wspólnoty, zespolonej miłością. Dlatego, czcząc pamięć Apostołów i męczenników za wiarę, nadawali nowo ochrzczonym ich imiona i polecali się opiece świętych. Ich wstawiennictwu polecano nie tylko osoby, ale również miasta i całe społeczności chrześcijańskie, które były świadkami ich życia i męczeństwa. Szczególny kult świętych patronów narodził się w wiekach średnich. Wówczas ich nadprzyrodzonej opiece polecano nie tylko osoby, ale również kościoły, klasztory, przytułki i inne instytucje charytatywne oraz religijne. Wkrótce ta praktyka przeniosła się na świeckie dziedziny życia. Imiona świętych patronów obierały sobie cechy, gildie, rody, miasta, szerząc ich kult. Wyraził się on m.in. w ikonografii, żywociarstwie, ludowej obrzędowości i związanych z nią zwyczajów. Kult niektórych patronów, początkowo lokalny, szybko się rozpowszechnił. Np. św. Marcin z Tours (+387 r.), czczony początkowo w Galii, stał się bardzo popularny w Europie i na Wschodzie. Do rozpowszechnienia świętych patronów przyczyniły się wyprawy krzyżowe, działalność zakonów żebraczych i ruch pielgrzymkowy. Np. do relikwii św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela w Hiszpanii pątnicy podążali z całej średniowiecznej Europy i ten zwyczaj przetrwał do czasów nam współczesnych. Na rozwój kultu świętych patronów wpłynęło również piśmiennictwo religijne, a zwłaszcza żywoty świętych. Ponadto przyczyniły się do tego wielkie klęski społeczne: najazdy i epidemie. Wówczas narodził się kult świętych wspomożycieli. Szczególną popularność osiągnęli m.in. św. Katarzyna, św. Błażej (patron chroniący od chorób gardła), św. Wit (patron chorych na oczy i epilepsję), św. Krzysztof (opiekun podróżnych, dziś – również kierowców), św. Rafał archanioł – patron podróżujących. Opiece św. patronów powierzały się różne grupy społeczne, np. św. Annie – wdowy i kobiety rodzące, św. Józefowi – rzemieślnicy. Współcześnie Kościół nadal prosi Świętych o wstawiennictwo u Boga i uroczyście ogłasza ich patronami dzieł, zawodów i kontynentów.

            Szczególną uwagę na świętych patronów winniśmy kierować w każde imieniny. One są pamiątką Chrztu Św., świętem skierowanym ku Bogu, który odrodził nas i wszczepił w chrześcijańską wspólnotę. Zawsze, a szczególnie w ten dzień, trzeba prosić naszych patronów, by pomogli nam wzrastać w miłości do Boga. Święci patroni kierują naszą uwagę na prawdę Obcowania Świętych. Przypominają o więzi Kościoła pielgrzymującego z Kościołem triumfującym – chwalebnym. Oni troszczą się i nas, bronią, uzdrawiają i wstawiają się za nami. Oni najlepiej znają sens życia i drogę, która prowadzi do Boga. Bliskość patrona „nie mieści się w granicach naszych zmysłów – jest bliskością znaku, bliskością obietnicy”. Z wiary w Świętych Obcowanie wypływają dla nas, a zwłaszcza dla chrześcijańskich rodziców pewne wnioski:

- Nie dawać dzieciom pogańskich imion. W ten sposób pozbawiamy dziecko specjalnej opieki św. patrona.

- Jeśli dajemy niechrześcijańskie imię, należałoby dodać drugie imię św. patrona i jemu powierzyć opiekę nad dzieckiem.

- Modlić się do św. patrona.

- Opowiedzieć dziecku o jego patronie, który - przez łaskę Ducha Świętego – został mu dany na Chrzcie Św. do specjalnej pomocy i ochrony.

 

Anna Gębka

(wykorzystano encyklopedię „Bóg, człowiek, świat”)